Świat
Dylemat Kolumbii2012-02-22 autor: ag Kolumbia, która w tym roku będzie gospodarzem Szczytu Państw Amerykańskich, ma zdecydować, czy Kuba zostanie zaproszona do udziału w konferencji. Taką informację podał Jean Michel Arrighi z Organizacji Państw Amerykańskich (OAS) Tym sposobem prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos znalazł się między młotem a kowadłem, czyli w środku wojny między Stanami Zjednoczonymi a grupą państw ALBA (porozumienie gospodarcze Alianza Bolivariana para los Pueblos de Nuestra América), która naciska na zaproszenie Kuby. Rada polityczna organizacji ALBA, którą tworzą Wenezuela, Ekwador, Nikaragua, Boliwia, Antigua i Barbuda, Dominika oraz Saint Vincent i Grenadyny, zagroziła bojkotem szczytu, jeśli Kuba nie weźmie w nim udziału. Stany Zjednoczone twierdzą, że Kuba nie może być włączona na listę uczestników, ponieważ nie jest demokracją. Do udziału w Szczycie OAS zaproszeni są członkowie organizacji, Kuba została zawieszona w członkostwie w 1962 roku ze względu na ustrój polityczny. W 2009 roku zawieszenie zostało uchylone, ale ponowne przyjęcie może nastąpić pod warunkiem, że Kuba udowodni, że jest demokracją. BBC podało, że kubański minister spraw zagranicznych Bruno Rodriguez Parrilla powiedział, że Kuba jest zainteresowana udziałem w Szczycie, a nie ponownym przyjęciem do OAS. Jean Michael Arrighi, przedstawiciel sekretariatu OAS, podaje, że w poniedziałek, Kolumbia zdecyduje, wraz z innymi zaproszonymi państwami, czy Kuba weźmie udział w 6. Szczycie Państw Amerykańskich w kwietniu br. Przywódcy 34 krajów spotkają się, by rozmawiać na tematy dotyczące regionu obu Ameryk. Ale ewentualny bojkot kilku krajów zagroził powodzeniu całej imprezy, która dla prezydenta Kolumbii, jest dobrą okazją do poprawy wizerunku kraju po latach przemocy i konfliktów wewnętrznych.
|